Gdzieś pół godziny po północy obudził nas telefon - pali się Praktiker. W ciągu 5 minut byliśmy ubrani ze skompletowanym sprzętem fotograficznym. Po drodze wzięliśmy z sobą jeszcze jednego miłośnika mocnych fotograficznych doznań i ruszylismy. Dojazd zajął nam jakieś 10 minut.
Akcja gaśnicza przeprowadzona była głównie od wschodniego wejścia na pasaż centrum. Ognień nie przedostał się poza pasaż, jednak obłął dach nad nim. W palącym się Praktikerze co chwilę słychać było wybuchy i trzaski. W środku były zapewne farby, substancje łatwopalne, fajerwerki.















Brawo Emil!
Szkoda,że ja nie mogłam jechać też tam, ach te świeta;)
dziennikarza obywatelskeigo w historii wszystkich portali MM.Ogromny szacunek i brawo
Karolino, strażacy pewnie mają nieco odmienne zdanie od Twojego... Więc nie żałuj.
Emil - zdjęcia naprawdę świetne! Gratuluję profesjonalnego podejścia!
Miejmy tylko nadzieję, że ludzie, którzy są tam zatrudnieni nie pójdą na bruk.
noo, Ci co mieli blisko mieli "fajnie" :)
Genialne foty
Zdjęcia rewelacyjne. Bo: a) akcja b) no po prostu są cholerni dobre. Brawo!
za chęci, odwagę i zdjęcia!
Ale dobre zdjęcia!
cytat "Policjanci zablokowali wszystkie drogi dojazdowe do centrum handlowego, tak by nikt postronny nie mógł zbliżyć się na teren zagrożony." jak widać po zdjęciach wam udało się jakoś podejść bardzo blisko! i za to wielki szacun, bo czasem tego nie potrafią sami ci profesjonalni dziennikarze.
Ebenezer Howard - dostalismy sie tak blisko, bo udalo sie nam dojechac ZANIM poblokowano drogi.
no chyba, że tak. Choć i tak mogli was później wywalić. Gratuluje jeszcze raz odwagi i świetnych zdjęć. Pewnie było gorąco (dosłownie i w przenośni) ;)
e tam sie nie dało. Z aparatem latałem kilkanaście metrów od pozaru. Trochę przybranej profesjonalnej miny i eksponowanie sprzętu - działa na każdego.
to czemu jeszcze twoich zdjęć nie ma na MM? im więcej tym lepiej! naród chce więcej! :)
Świetne zdjęcia!
dlatego, ze ja zarabiam miedzy innymi zdjeciami i pracuje dla kogo innego, nizli MM