*
Rozmowa z Jolantą Płaszczyk o działalności Stowarzyszenia Obywatelskiego Ruchu Bezrobotnych w Zabrzu Dodane 2009-07-06 16.30 , komentarzy 111

Stowarzyszenie Obywatelskie Ruchu Bezrobotnych [wywiad]

Pani Jolanta Płaszczyk to jedna z założycielek Stowarzyszenia Obywatelskiego Ruchu Bezrobotnych „Stowarzyszenie Śląskie” w Zabrzu, w którym od wielu lat pracuje jako wolontariuszka. Obecnie pełni w nim funkcję skarbnika.

Skąd wziął się pomysł aby utworzyć tego rodzaju Stowarzyszenie i jakie są cele Państwa działalności?

Głównym celem Stowarzyszenia jest pomoc ludziom bezrobotnym, a także najuboższym mieszkańcom naszego miasta. Założyliśmy tę organizację, ponieważ zależało nam na tym, żeby zmienić wizerunek ludzi bezrobotnych w oczach społeczności miejskiej oraz niepochlebne opinie na ich temat, bo przecież tak bardzo często mówi się źle o ludziach bezrobotnych i biednych. Nawet nie próbuje się zrozumieć, co spowodowało, że znaleźli się w tak ciężkiej sytuacji życiowej.

Czytaj również: Bezdomnni i bezrobotni znów przeszli ulicami Katowic

Jakiego typu pomoc starają się Państwo zaoferować potrzebującym?


Stowarzyszenie może zaoferować pomoc w poszukiwaniu pracy, ułatwić jej znalezienie. Ponadto oferujemy pomoc prawniczą, a także psychologiczną. Chcemy aby ludzie odwiedzający nas mogli poczuć się dobrze. Chcemy aby odczuli, że nie są zostawieni sami sobie i że jest ktoś, kogo obchodzi ich los, przyszłość, kto może pomóc w potrzebie. Próbujemy wytworzyć atmosferę rodzinną i ciepłą, tak aby ludzie korzystający z naszej pomocy mogli poczuć się jak w domu. Co roku organizujemy też Wigilię dla osób samotnych, na którą przychodzi bardzo dużo ludzi. W naszym Stowarzyszeniu działa także świetlica dla dzieci i młodzieży.

Co dzieci robią w takiej świetlicy i czy chętnie do niej uczęszczają? Jakiego rodzaju atrakcje mogą Państwo zapewnić dzieciom spędzającym u Was wolny czas?

W świetlicy dzieci mogą liczyć na pomoc w odrabianiu zadań domowych, mogą też pograć w różne gry i pobawić się zabawkami. W okresie letnim wyjeżdżamy na wycieczki jednodniowe lub kilkudniowe, a oprócz tego na dłuższe obozy, organizujemy także „imprezy” z okazji Dnia Dziecka czy Mikołaja.



Przy Stowarzyszeniu Obywatelski Ruch Bezrobotnych działa także wolontariat - „Pomocna Dłoń”, którego jest Pani koordynatorką. Czym zajmuje się ta organizacja?

"Pomocna Dłoń" zajmuje się wydawaniem żywności potrzebującym. Robimy to od 2004 roku. Magazyn jest czynny codziennie od 10 do 13 i wydaje żywność, taką jak: mleko, pieczywo, sery, cukier oraz dania obiadowe. Współpracujemy też ze Śląskim Bankiem Żywności, dzięki któremu żywność dostarczana do naszej organizacji pochodzi z funduszy unijnych. Ważne jest to, że co roku ilość dostarczanych nam produktów jest coraz większa. Codziennie po żywność przychodzi do nas około 100 osób bezrobotnych lub rencistów.

Czy oprócz tego najubożsi mieszkańcy miasta mogą liczyć na jeszcze jakiś rodzaj pomocy?

Tak. Staramy się też zaopatrzyć potrzebujących w odzież na każdą porę roku.

Ile osób pracuje w Państwa Stowarzyszeniu?

Stowarzyszenie liczy 228 członków zwyczajnych oraz 1588 kandydatów. Pracują u nas także wolontariusze, którzy wykonują swoją pracę bardzo sumiennie i uczciwie. Robią to nieodpłatnie, wyłącznie z dobrego serca.



Państwa Stowarzyszenie współpracuje ze Śląskim Bankiem Żywności i Urzędem Miejskim w Zabrzu. Czy jeszcze jakieś instytucje pomagają?

Jest ich wiele. Współpracujemy również z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie w Zabrzu, Powiatowym Urzędem Pracy w Zabrzu, Polskim Komitetem Pomocy Społecznej w Zabrzu, Domem Dziecka w Zabrzu, Klubem Abstynenta w Zabrzu oraz Stowarzyszeniem „Żyj i daj żyć” w Zabrzu.

Zajmuje się Pani pracą w Stowarzyszeniu już bardzo długi czas. Ma Pani dużo pracy i wiele obowiązków. Czy codzienne zamieszanie w organizacji nie męczy Pani?

Absolutnie nie. Lubię to co robię. Praca społeczna, na rzecz innych sprawia mi wielką radość i przyjemność. Dla mnie ludzie są najważniejsi. Ogromnie się cieszę kiedy mogę komuś pomóc w ciężkiej sytuacji. Zdarza się też, że czasem ludzie po jakimś czasie przychodzą do mnie i dziękują za okazaną pomoc. Mówią, że dzięki naszemu wsparciu udało się im wyjść na prostą i zacząć nowe życie. Jest to wielka radość dla nas i wtedy dopiero rozumiemy, że jesteśmy naprawdę potrzebni ludziom.



MM poleca:




X

Miejsce
w rankingu
AgaL

brak opisu

Autor ostatnio dodał:

Komentarze

obserwator Gość
~obserwator
obserwator 2010-09-20 17.25

tylko winny się tłumaczy.......
krytykę powinno się przyjmowac z honorem ,,,,,,,,,
nie łatwo oczyścic zasranej kartki
a ludzie niestety mają mózgi -co niektórych przeraża, popieram Gala- wazeliniarstwo nie w modzie , a stylistyka żenująca usprawiedliwień........
no cóż to stowarzyszenie to jednak bagnooooo

Obserwatorka Gość
~Obserwatorka
Do obserwatora. 2010-09-21 11.37

Pisząc 'bagno', trzeba mieć na to dowody, a jak widzę obecne tutaj ludzkie hieny (i to słowo będę zawsze powtarzać), tych dowodów nie mają. Przerażające jak wielu ludzi stara się być mędrcem nam mędrcami mając niewielką wiedzę na konkretny temat. Tutaj chciałam zauważyć- nikt się nie usprawiedliwia. Ludzie, którzy walczą tutaj z przejawami bez pod stawnej nienawiści skierowanej pod adresem tej organizacji, nie chcą się tłumaczyć, tylko odpierać atak. Po za tym dla takich jak Ty, najlepiej byłoby gdyby nikt się nie sprzeciwiał, bo wtedy Wasze zdanie rosłoby w siłę i mielibyście pewność, że macie rację. A jak widać- tak nie jest. Wybacz- ale chyba nie sądzisz, że ktoś będzie stać bezczynnie. Jeśli chodzi o autora- widać nie pojmujesz pracy dziennikarza i dobrze, znaczy, że jeszcze do tego nie dojrzałeś. Może kiedyś zrozumiesz. Warto zauważyć, że autor nie pisał artykułu 'w ciemno', musiał przecież poznać tych ludzi, dowiedzieć się wszystkiego o strukturze Stowarzyszenia. Nikt nie podsunął mu gotowego tekstu. Nie chodzi o 'wazeliniarstwo' (prymitywne słowo), lecz o przesłanie w kierunku danego tematu. A wracając do bagna. Bagnem może być nasz rząd i ludzie tacy jak Wy, którzy nic tylko opluwają i biorą, nic nie dając od siebie. A między krytyką, a obsmarowywaniem kogoś jest bardzo duża różnica, dosłownie przepaść. I nad tym też warto się zastanowić.

Obserwatorka Gość
~Obserwatorka
Do obserwatora. 2010-09-21 11.40

I jeszcze jedno. Bardzo, ale to bardzo proszę. Używajcie ludzie znaków interpunkcyjnych i czytajcie to co piszecie, bo Wasze zdania są jak wyjęte z zeszytów pierwszoklasistów w podstawówce ! Choć i oni lepiej piszą.

pozdrawiam.

Obserwatorka Gość
~Obserwatorka
Na marginesie. 2010-09-21 13.27

Chciałam także zwrócić uwagę na to, że tak naprawdę pomoc, którą oferuje Stowarzyszenie, potrafią docenić tylko i wyłącznie Ci, którzy jej naprawdę potrzebuję. I to widać po tych pozytywnych opiniach. Reszta to tylko 'darmozjady' żerujące na innych. Taka jest smutna prawda, więc ta 'krytyka' te obraźliwe opinie, są mało znaczące.

Pozdrawiam.

Sylwi@ Gość
~Sylwi@
DZiękuje. 2010-09-22 11.46

Ja osobiście jestem wdzięczna losowi, że jestem członkiem tego Stowarzyszenia. Ale jak wyżej napisała koleżanka, docenia to tylko ten, kto tego naprawdę potrzebuje i coś w swoim życiu poza narzekaniem robi. Bardzo spora część osób tam należących jest wykształcona i rozumiejąca status ORB. Ci którzy uważają, że 20 zł to dużo wobec tego co otrzymują, należą widac do "mniej myślących" lub nie mogących należeć do Stowarzyszenia, gdyż ich dochody do niskich nie należą i jest im po prostu żal.
Stowarzyszenie te jest najlepiej funkcjonującą instytucją dla bezrobotnych ( i nie tylko) na śląsku. Nie wierzysz? Sprawdź a potem się wypowiedz na ten temat.
Pozdrawiam Panią Jolę, Pana Romana i wolontariuszy. Jesteście cudowni. :)

Katarzyna Bednarz Gość
~Katarzyna Bednarz
Do obserwatora 2010-09-23 21.34

Ja akurat nie mam z czego się tłumaczyć. Zapraszam do Stowarzyszenia tych, którzy maja jakikolwiek problem z tym jak działa ta organizacja. A jeżeli nie macie dość odwagi to po prostu złóżcie skargę, napiszcie donos cokolwiek tylko zróbcie coś a nie opluwajcie Stowarzyszenia bezpodstawnie. Możecie to zrobić anonimowo jeżeli się wstydzicie, albo macie inny powód do tego by się nie ujawniać. Jak na razie to wszystko co prezentujecie to cyrk.

lenka82 Gość
~lenka82
KASZA ZA 20 ZŁ 2010-10-20 21.33

Zapisałam się do stowarzyszenia w ubiegłym roku.Jest nas pięcioro w domu i składek zapłaciłam na wejście 25 za członkostwo i 20 za dany miesiąc korzystania.Wyszło 45 zł.Odbierając towar miałam łzy w oczach bo za te 45 zł dostałam 5 kartoników mleka po 1 litr,5 woreczków kaszy po 0,5 kg,5 kg mąki,5 bezjajecznych makaronów,1 kg cukru i zwykłe płatki kukurydziane.Jak to przeliczyłam to mniej wydałabym w sklepie na te towary.ŻENADA!!!!!więcej nie poszłam

Członkini Gość
~Członkini
PRZYKRE 2010-10-22 13.04

Proszę Panią ,to nie jest tak jak Pani to napisała.Po towar się chodzi przez cały miesiąc.Pani była raz i wzięła pani to co było.Przychodzi się po towar przez caly miesiąc.Towar jest zwożony po dwa razy w tygodniu.Akurat jak pani pobierała towar nie bylo innych artykułów.Nie można obrazac ludzi ktorzy się starają,jak mogą. Pani poprostu jest osobom leniwą i nie chce się pani chodzić.Jestem członkiem tego stowarzyszenia od 2003r.nigdy mi się nie zdarzyło żebym czegos nie otrzymała.Trzeba przychodzić na zebrania to by Pani wiedziala wszystko.Przykre jest to,że będąc raz po towar odrazu sie tych ludzi opisuje.Wstępując do stowarzyszenia trzeba się interesować co się w nim dzieje.Proszę to przemyśleć,czy akurat Pani jest w porzadku.Pozdrawiam.

jerzy Gość
~jerzy
dyskusja 2010-10-29 14.25

witam
zapewnili mi państwo miłą lekturę , czytając krytyki.
Ja również mogę coś na ten temat napisać aby świta pani Joli -dosłownie lizusy lub córeczki mogły dodawać pozytywne komentarze.
Dla mnie to stowarzyszenie to prywatny biznes Pana Romana.
Super pomysł na zarabianie-pochwała
Należałem tam dosłownie dwa miesiące, gdyż jak po odwołaniach do zusu otrzymałem rente , stwierdziłem że nie będe nabijał kasy darmozjadom o dwulicowych sercach
Pomoc wyglądała w ten sposób że jak nie zapłacisz to nie dostaniesz nawet chleba i von.
I proszę mi wierzyć byłem u tej "Wspaniałej kobiety" w jej olbrzymim zadymionym i ziejącym alkocholem gabinecie i wcale nie była taka dobroduszna że człowiek posiada tylko 20gr w portfelu i oddam jak dostanę pieniądze, nic z tego wspaniałego wywiadu-niema składki niema pomocy, zapewne gdybym leżał też by mnie kopneła.
A jeszcze naruszono moją prywatność bo wisiałem na czarnej liście w świetlicy gdzie wszyscy przebywają .
Jeżeli ktoś z narzekających będzie chciał z tym coś zrobić , powiadomić władzę , poprę .

Obserwatorka Gość
~Obserwatorka
Panie Jerzy ! 2010-10-31 12.22

Bardzo ładnie Pan napisał 'gdyż jak po odwołaniach do zusu otrzymałem rente'.
Tak właśnie robi większa połowa społeczeństwa.
Gdzieś się człowiek załapie na chwilę, żeby dać sobie rade, a kiedy gdzieś dostanie coś innego, to wtedy pierwsze źródło pomocy staje się czarną otchłanią.
Sprytnie.
Jedyne co można zauważyć wśród ludzi takich jak Pan, to fakt, że nie potraficie przyjmować z góry nałożonych norm i zasad. Każda organizacja ma swoje zasady, każde stowarzyszenia ma pewne założenia, których trzeba przestrzegać. Osoby, które prowadzą ową organizacje też są
ludźmi. Skoro są składki to trzeba je płacić, bo przecież ludzie Ci nie są zobowiązani do płacenia opłat np czynszowych z własnej kieszeni. Proszę to sobie wziąć na chłopski rozum, bo może tak będzie dla Pana łatwiej...
Jeszcze uwaga co do 'powiadomienia władzy'. Jest Pan kolejną osobą, która o tym mówi, jednak nie wykazuje Pan osobistej chęci do wzniecenia walki z ową 'przestępczością'. Panie Jerzy, niech Pan nie będzie jedną z tych osób, które tylko mówią, niech Pan coś zrobi, bo jak widać ma Pan najwięcej do powiedzenia, póki co. Jeśli jednak nie ma Pan w sobie na tyle odwagi- proponuję odpuścić, bo ludzi takich jak Pan, takich do wieszania psów, jest już wystarczająca ilość.

Członkini Gość
~Członkini
Panie Jerzy 2010-10-31 12.38

Jeśli ktoś miał odwagę zapisać się do stowarzyszenia i nawet przez 2miesiące chodzić pomoć to niech ma odwagę się przyjść wypisać

Członkini Gość
~Członkini
Do pana Jerzego 2010-10-31 14.38

Kiedyś bardzo mądry człowiek powiedział : "Zanim kogoś się opisze lub się obgada trzeba tą drugą osobę dobrze poznać"Pan nie znając tych ludzi bardzo prędko wydal o nich opinię.Ztego co pan napisał był pan w tym stowarzyszeniu ze dwa razy.Świadczy to otym,że jest pan człowiekiem ,który chciałby wszystko za darmo,ale w dzisiejszych czasach tak nie ma.Jeśli idzie o córeczki tych państwa to niech mi pan wierzy przewyższają pana inteligencją w 100%.Jestem członkiem tego stowarzyszenia bardzo długo i widzę naprawdę jaką pomoc można tam otrzymać.Jestem też na rencie,wszędzie mi odmówiono pomocy i gdyby nie Pani Jola która podala mi rękę nie wiem czy miała bym co jeść i stać by mnie było na czynsz i media.Jest wielu ludzi w tym stowarzyszeniu którym tych dwoje ludzi pomaga.Pan tej pomocy na pewno nie potrzebował.Jest takie powiedzenie,że kij ma dwa końce i na takich ludziach jak pan los lubi sie mścić.Pan napewno bezinteresownie by nie pomagał ludziom.Jestem prawie codziennie w stowarzyszeniu i widzę te kontrole ktore przychodzą i jakoś stowarzyszenie istnieje dalej.wie pan dlaczego,bo jeśli robi sie coś z pasją i zamiłowaniem to zawsze będzie w porządku. Dlatego życzę tym ludziom,aby jak najdłużej prowadzili te stowarzyszenie.Ja mam im wiele do zawdzięczenia i nie tylko ja.

jerzy Gość
~jerzy
a gdzie pomoc? 2010-11-04 13.44

Klakiery pani Joli!!!!
Co wy piszecie??????????
A gdzie ta pomoc o której tak szlachetnie się pisze w wywiadzie .
Do czytelników proszę zauważyć że na jeden dziwnym trafem zły komentarz , pojawia się zarazem kilka........
No cóż w ORB czarnula zapędza palcami.... aby ratować tyłek prezesa.
Co do konsekwencji w zawiadamianiu władzy , z tego co mi wiadomo kuż zbiera się grupa przeciwników takiej płatnej, hipermarketowej pomocy w stowarzyszeniu p.Tereski-życzę powodzenia i zapraszam

Obserwatorka Gość
~Obserwatorka
Do pana Jerzego 2010-11-08 10.04

Zbiera się i zbiera. Każdy tak straszy. Panie Jerzy, proszę się nie ośmieszać. Podejrzewam, że jest Pan człowiekiem dorosłym, więc niech Pan oszczędzi sobie wstydu.
Zadziwiające jak ciężko pojąć, że za żywność, którą otrzymuje Stowarzyszenie, też trzeba komuś zapłacić. Nad Stowarzyszeniem jest ktoś wyżej, sami tej żywności nie produkują.
Co dziwniejsze- ja przeczytałam artykuł i wyniosłam z niego więcej informacji, niż ludzie, którzy po ową pomoc przychodzili.
Gdzie są Wasze rozumy ?!
Trzeba myśleć, ludzie. Bez tego, lepiej się nie odzywać.

Bernarda czlonek stowarzyszenia i wcale nie lizus Gość
~Bernarda czlonek stowarzyszenia i wcale nie lizus
do jerzego i jemu podobnych 2010-11-09 23.42

pisze specjalnie z małej litery bo ten w cudzysłowie czlowiek na nic innego nie zasługuje.jak mozna w tak bezczelny sposob ublizac nie tylko organizacji i ludziom tam pracujacym ale rowniez nam czlonkom tego stowarzyszenia?-co wy sobie myslicie -ze przychodza tam debile? ktorzy nie widza jak to dziala ?Bezmózgi jedne-chodzi wam o składki?-a pokazcie mi jeden zaklad pracy czy jedna instytucje panstwowa czy prywatna gdzie takowych nie ma-zawsze byly i beda czy nam sie to podoba czy nie tak to dziala od zawsze ja cale swoje zycie pracowalam i zawsze potracano mi jakies skladki i co z tego mam?A tutaj przynajmniej dostaje tyle zetak zwany mopr moze sie wstydzic tych 40 czy 50 zlotych miesiecznie i to nie zawsze bo jak ci przekroczy dochod chocby o zlotowke to juz nic nie dostaniesz bo ci sie nie nalezy.A oczerniac ludzi jest latwo .Chamie jeden przyjdz do orb i powiedz tym ludziom w oczy jesli ci sie cos nie podoba a nie wypisuj bzdur bo tylko prymityw i tchorz sie ukrywa i nie obrazaj nas.Na szczescie jest wiekszosc ludzi ktorzymysla inaczej i dzieki temu ta organizacja jeszcze istnieje.

gość Gość
~gość
darmo 2010-11-10 09.29

Witam. Proszę osoby krytykujące stoważyszenie o podanie instytucji działających w Zabrzu które bez pobierania składek dają ludziom taką samą pomoc co stowarzyszenie ORB .

ZAINTERESOWANA Gość
~ZAINTERESOWANA
DO WIADOMOŚCI 2010-11-10 21.38

WITAM . CHCIAŁAM PODZIELIĆ SIĘ Z PAŃSTWEM MOIM DOŚWIADCZENIEM. PRZEZ ROK CZASU KORZYSTAŁAM Z POMOCY CARITASU TAK TO NAZWIJMY .OTRZYMAŁAM POMOC DWA OPAKOWANIA KASZY I KARTKE DO SKLEPU NA 50ZŁTO BYŁA JEDNORAZOWA POMOC PÓŻNIEJ SŁYSZAŁAM ZA KAŻDYM RAZEM DZISIAJ NIC NIEMA DZISIAJ NIC NIEMA I TAK PRZEZ ROK . JESTEM WIĘC CHĘTNA ZAPŁACIĆ SKŁADKE I DOSTAĆ TOWAR KTÓRY NAPRAWDĘ MI POMOŻE .NIEJESTEM WYBREDNYM CZŁOWIEKIEM TYLKO KALKUKUJE JAK KAŻDY IDĘ TAM GDZIE MAM KORZYŚĆ A WIDZE ŻE W STOWARZYSZENIU ORB JEST KORZYŚĆ .

sylwia Gość
~sylwia
ile 2010-11-10 22.17

Witam, mam małe pytanie czy ktoś jest mi w stanie napisać ile w zeszłym roku z programu PEAD otrzymała cztero osobowa rodzina (tj. od marca 2009 do marca 2010 bo tegoroczny jest nadal wydawany)

ZOFIA Gość
~ZOFIA
oszuści 2010-11-10 22.28

Jeżeli szukacie oszustów to przosze przejść sie po pomoc do ALBERTA to zobaczycie jaka tam jest pomoc bez Składek .Traktują ludzi jak śmieci. Żeby dostać starą sałate ludzie tam się biją. Napewno wiecie było o tym głośno ,tylko telewizji tam brakowało.Przepraszam bardzo 4osobowa rodzina może dostać PASTE DO BUTÓW I SPLEŚNIAŁY CHLEB .Więc zapraszam osoby krytykujące stowarzyszenie ORB do korzystania z pomocy ALBERTA .Ciekawa jestem jakie potem wystawicie komentarze

daria Gość
~daria
czy wiecie o kim piszecie? 2010-11-11 14.40

Dziwię się, że są tacy którzy szkalują organizację w której są bagatela ...dwa miesiące, lub krócej. Jestem członkiem stowarzyszenia już od kilku lat i dzięki pomocy jaką otrzymuję ja i moja rodzina nie muszę już chodzić do lombardu i zastawiać tam sprzęt by przeżyć przez miesiąc.Pani Jola i pan Roman nigdy nie słyszałam by kogokolwiek potraktowali jak śmiecia, nigdy też nie odmówili pomocy.Zawsze mają czas dla każdego i wysłuchają ze zrozumieniem. Życie jest ciężkie, a czy jest wielu takich ludzi którzy bezinteresownie niosą tą pomoc? Te osoby które potrafią tylko narzekać, może też zaczną pomagać innym? Ciekawe czy podzielili się z sąsiadem chociaż kromką chleba.

ZOFIA Gość
~ZOFIA
DO DARI 2010-11-11 16.43

DROGA DARIO PRZECZYTAJ JESZCZE RAZ TEKS TO BEDZIESZ WIEDZIAŁA ŻE NIE PISZE I NIE OCZERNIAM ORB TYLKO PISZE O ALBERCIE

gość Gość
~gość
Do Jerzego 2010-11-11 19.28

Jestem pierwszy raz na tej stronie i przeżyłam szok.Jak mozna
być tak okrutnym.Panie Jerzy znam Panią Jolę nie od dzisiaj,wiem jaki ma stosunek do ludzi.Nie zdarzyło się,żeby przeszła obojętnie kolo czlowieka któremu dzieje sie krzywda.Potrafi walczyć dla innych o wszystko.Ja dzieki tej kobiecie mam gdzie mieszkać z moimi dziećmi.Wszędzie mnie wyżucali,poszłam do ORB,gdzie mnie przyjeli jak rodzina.Wszyscy którzy szkalują tą kobietę powinni się wstydzić.Wiem,że w wielu przypadkach potrafiła ludziom załatwić wiele spraw których sami nie potrafili zalatwić.Mimo swojej choroby potrafi zawsze zusmiechem rozmawiać z ludzmi.Codziennie boryka się z problemami ludzi. Nigdy nie odmawia pomocy.Pan panie Jerzy jest poprostu zwyklym wichrzycielem i pieniaczem.

członkini Gość
~członkini
Do Jerzego 2010-11-12 12.16

Czy pan zdaje sobie sprawę z tego,jak obraza Panią Jolę,chyba nie.Tylko czlowiek o tak niskiej inteligencji może do tego się posunąc.Ja mam tak dużo tej kobiecie do zawdzięczenia.Moje dzieci sa ubrane na zimę.Mamy co jeść.Zawsze kiedy przyjdę z problemami nigdy mi Pani Jola nie odmówi pomocy.Wszyscy ktorym Pani Jola pomaga,będą pana opluwać.Dla tego niech pan uważa nato co pan pisze.farters

sylwia Gość
~sylwia
ile- odp 2010-11-14 21.26

Jestem w stowarzyszeniu już 3 lata. Jestem wdzięczna za okazaną pomoc i podaną rękę dzięki stowarzyszeniu mogłam skorzystań nie tylko z pomocy żywnościowej ale i z pomocy prawnika i psychologa. Pomogli mi napisać wniosek do sądu i zresztą wiele więcej wystarczyło zapytać, a jeśli chodzi o PEAD w 2009 roku to dzięki temu że raz w miesiącu chodziłam na zebrania wiedziałam co i kiedy będzie organizowane i dla tego mogłam na maksa skorzystać z tego co pan Prezes załatwił dla członków. Przypominam cztery osoby okres rozliczeniowy programu marzec 2009 do marzec 20010 A więc: masło 44 kostki (pyszne), kasza 32 kg, mąka 64kg, makaron krajanka 23kg, ciastka 167 paczek, ser żółty pakowany po 35dkg-70 kostek, płatki kukurydziane 31kg, mleko 176litrów, zupa krupnik 52, cukier 82kg, kasza z sosem w puszce 62szt, dzem78 słoików, kawa inka 3kg, musli 16kg, makaron świderki 57kg, serki topione 88 szt., mleko w proszku 10,5kg. ten kto korzystał wie że można było zrobić mały zapas na czarną godzinę:) a w tym programie jest dodatkowo kasza manna, makaron z sosem w puszce, kasza z warzywami w woreczkach. Dziękuje tym wszystkim na których mogłam liczyć w ciężkich dla mnie czasach.
Pozdrawiam.

Członkini Gość
~Członkini
Do Sylwii 2010-11-17 17.31

Tak Sylwio masz rację.Ja również mam rodzinę 4 osobową i nie
mogę narzekać na brak towaru.Dostałam wszystko co mi się należało,a nawet więcej.Dlatego denerwuje mnie to,że ludzie wypisują bzdury.Są albo bardzo leniwi i nie chce im się chodzić po towar,albo są zwyklymi oszustami.Moglam sobie ubrac dzieci na zimę nie muszę się martwic za co kupię dzieciom kurtki.Pomoc w ORB jest bardzo duża tylko ludzie nauczyli się żądać,ale nic w zamian od siebie nie dadzą. Nie ma chętnych żeby chociaż podlogę pozamiatać.Każdy by chciał być zaraz obslużony bo nie ma czasu.Jesli korzystają z MOPR-u to mają czas,przecież nie pracują.Pozdrawiam

Dodaj swój komentarz: