*
Dodane 2013-10-17 08.00 , komentarzy 9

"Stop zwolnieniom z WF-u!". Ruszyła kampania promująca aktywność fizyczną [wideo]

W sieci pojawiły się spoty, zachęcające rodziców do posyłania dzieci na lekcje WF-u. Występują na nich znani polscy sportowcy, opowiadający o początkach swojej kariery.

W sieci pojawiły się spoty, zachęcające rodziców do posyłania ...

Kadr z filmiku w ramach kampanii "WF z k...

Autor: foto za YouTube

W ten sposób Ministerstwo Sportu i Turystyki chce promować aktywność fizyczną wśród dzieci i ich rodziców. W jednym z filmików widzimy scenę niestety dosyć typową w polskich rodzinach. Chłopiec podbiega rano po plecak leżący na krześle w kuchni, zwraca na niego uwagę ojciec czytający przy śniadaniu gazetę. "Coś słabo wyglądasz, wypiszę cię dzisiaj z WF-u" - stwierdza. "A czemu z WF-u. Nie lepiej z matematyki?" - odpowiada zaskoczony syn. Ku zdziwieniu rodzica wyraźnie chce brać udział tego dnia w zajęciach z wychowania fizycznego.

"Najwięksi mistrzowie zaczynali przygodę ze sportem od WF-u!" - czytamy w opisie innych filmików, wchodzących w skład rządowej kampanii. W jednym z nich przeciwko powszechnemu zwyczajowi bezpodstawnego zwalniania dzieci z lekcji WF-u opowiada się znany koszykarz Marcin Gortat. Wspomina o początkach swojej kariery i o tym że lekcje wychowania fizycznego to był jego pierwszy kontakt ze sportem. W nagraniu występuje nawet jego były nauczyciel WF-u, pan Zdzisław.




W kolejnym spocie wypowiadają się pływacy Radosław Kawęcki, Paweł Korzeniowski i Konrad Czerniak, a także siatkarze Bartosz Kurek i Marcin Możdżonek. Ten ostatni podsumowuje, że tylko leszcze nie chodzą na WF. A Kurek dodaje, że za jego czasów nie chodzić na wychowanie fizyczne to był po prostu wstyd.




Wszystkie filmiki będą wyświetlane w telewizji. Kampanię zainaugurowała 4 września minister sportu Joanna Mucha w trakcie spotkania z dziećmi w Szkole Podstawowej nr 53 im. Mariusza Zaruskiego w Warszawie. Zaapelowała wtedy by uczniowie nie rezygnowali z lekcji WF-u. Wspierali ją wybitni sportowcy - Maja Włoszczowska, Otylia Jędrzejczak, Anita Włodarczyk, Grzegorz Sudoł, Michał Kościuszko i Maciej Szczepaniak.

X

Miejsce
w rankingu
REDAKCJA portalu

To My. Moje Miasto. Serwis społecznościowy i informacyjny jednocześnie. Dziś najszybciej rozwijające się i największe medium w województwie Śląskim. Co miesiąc odwiedza nas ponad 300 tys. unikalnych użytkowników. ------------------------------------------------------------ Blogi, wideo, zdjęcia, dziennikarstwo obywatelskie, artykuły, komentarze, oceny, Foto Deje.

Autor ostatnio dodał:

Komentarze

Kalol78 Gość
~Kalol78
Od dziecka uprawiałem sport w klubie i nienawidziłem WF-u! Byłem najsprawniejszym gościem w klasie, miałem 3 lub 4 z WF-u. Dlaczego? 2013-09-08 09.10

Bo nienawidziłem targać do szkoły torby z butami i strojem, zawsze przy zmianach klasy gdzieś zapominałem o tym i musiałem szukać. Nienawidziłem w pośpiechu ubierać się na spocone ciało i iść na lekcje. Prysznice zawsze były fikcją, a szafek na rzeczy nie było nigdy. IDENTYCZNIE jest obecnie (a nawet gorzej). WF między lekcjami albo jako pierwszy to zmora uczniów. Mojemu synowi będę wypisywał zwolnienia. Chłopak uprawia dwie dyscypliny sportowe więc mam gdzieś ten szkolny syf. Nawet szatnie są w szkołach prowizorką.

daniol Gość
~daniol
no i po co... 2013-09-08 10.22

a ja dodałbym jeszcze do powyższego stosunek wf-istów do swojego zawodu... czyli standardowe "zajęcia na macie = macie piłkę i grajcie"... sam miałem zwolnienie z wf-u. Z jednej strony żałuję, bo nigdy nie nauczyłem się zasad gry w piłkę nożną, czy w kosza, ale z drugiej strony wolę pojeździć na rowerze i popływać na basenie...

Michał Gość
~Michał
Nie wf-owi w szkole! 2013-09-08 10.38

Według mnie wf nie powinno być w szkole. Ktoś chce zostać sportowcem to niech se idzie do szkoły sportowej, a ktoś lubi grać w piłke czy siatkówkę to niech se idzie na podwórko. W większości szkołach wygląda to tak, macie piłkę - grajcie sobie. Są też ucznie którzy nie za bardzo lubią lub umią grać w jakieś gry, przez co później stają się pośmiewiskiem dla reszty grupy, i każdy wf to dla nich masakra. Ja obecnie w 4 klasie technikum ma 3 wf, a TYLKO 2 matematyki z której pisze maturę, jak dla mnie to paranoja. A jak ju.z słysze hasła typu ćwicz bo to zdrowie itd. to niech ten co to mówi se pójdzie do polskiej szkoły na wf i zobaczy jak to wygląda, albo wf - integracja w czasie gry, taa jasne, weź k***a odbij tę piłkę, tak to wygląda, "integracja".

gosc Gość
~gosc
W-f w szkołach to syf 2013-09-08 10.41

Widać ze nauczyciele lobią śmierdzące potem sale, co do w-f'u hm jak to napisać, 45 min wfu to jak zasadnicza służba wojskowa, czyli zero umiejętności i wyszkolenia, Jak dla mnie w-f i religia nie jest potrzebny prędzej bym nastawiał szkoły na pływanie, lub inne zawody szkolne, z których nie każdy skorzysta, ale jedno pamiętajcie - basen to podstawa

Magda Gość
~Magda
Nauczyciele 2013-09-08 11.48

W liceum prawie całą klasą nie ćwiczyłyśmy na WF-e choć nasza wychowawczyni była właśnie wf-istką i wcale nie dlatego, że nie chciałyśmy ćwiczyć czy nie lubiłyśmy sportu. Klasa zawodówki, z którą dzieliłyśmy wf nie potrafiła grać fair w kosza, wychodziłyśmy podrapane, skopane i ogólnie zastraszone. Pomimo zgłaszanych skarg i próśb wychowawczyni nie zrobiła NIC, ani aby do takich sytuacji nie dochodziło, ani do tego abyśmy grały z inną klasą, a nikt nie chciał robić za „ciało armatnie"więc przestałyśmy ćwiczyć.

Kalol78 Gość
~Kalol78
No to Gortat ma problem. Nie łatwo będzie zmienić cokolwiek w kwestii WFu. 2013-09-08 17.37

Zmiany trzeba zacząć na poziomie systemowym, a nie mentalnym ucznia. Podzielam pogląd jednego z forumowiczów. Chcecie mieć sprawne bachory to inwestujcie w nie sami. Po lekcjach.

kika Gość
~kika
Brak w-f 2013-09-08 20.32

Tylko jak ćwiczyć na wf skoro rok szkolny dopiero co się zaczął , a moje dziecko nie ma tych zajęć do polowy miesiąca ponieważ nauczyciel jeszcze chyba z wakacji nie wrócił.

gość Gość
~gość
W-f niczemu nie szkodzi 2013-09-14 14.17

Co wy macie w tych głowach drodzy rodzice? tak najlepiej niech dziecko siedzi przed komputerem i tylko marnuje sobie oczy ... I co z tego że sala trochę śmierdzi potem ? To lepiej żeby dziecko było otyłe i na starość nie dało rady się poruszać ? Moje dziecko jest aktywne fizycznie nie tylko na podwórku ale też na w-fu i wo gule nie narzeka ...

Bożena Zasępa Gość
~Bożena Zasępa
rodzic kontra uczeń 2013-09-14 18.52

Podzielę się doświadczeniem z głębokiej (dla niektórych) prehistorii...Jest rok szkolny 1987/1988...Moje doświadczenie lekcji wuefu ginie w mroku obcasów, kostiumu, gwizdka i przewidywalności /zbiórka, odliczamy, dzielimy się na drużyny i odbijamy piłkę/...Trzeba starać się, bo ocena może przydać się do średniej (?)...
I nagle objawienie...Wuefistka z krwi i kości. Dres, sportowe buty, przełaj i pytanie: ''Kto ma ochotę potrenować wiosła?"...I zgłosiłam się, bo w końcu coś działo się w tym szarym świecie podbeskidzkiej wioski...

Nie wytrwałam do końca, ale zawsze traktowałam zajęcia poważnie, Bo od tego momentu trafiałam na dobrych nauczycieli. Do wymyku podchodziłam 3 razy...Ręczną i stołowy miałam (i mam w małym palcu). Dwutakt i szpagat był punktem honoru po zmianie liceum...A na studiach pierwszy rok z wuefem wspominam świetnie...

Mam szczęście, że moje dziecko chodzi do szkoły sportowej (nie klasy). I tylko raz, w ciągu 5 lat, wypisałam do dzienniczka: ,,Proszę o ograniczenie intensywności ćwiczeń w tym tygodniu. Syn jest po operacji".

I wcale nie jest różowo, chociaż nauczyciele starają się a uczniowie olewają (i odwrotnie)...

Nic nie usprawiedliwia wygodnictwa i uległości rodziców...Polecam poszukanie niepublicznej szkoły bez lekcji wuefu. A gdy to stanowi problem proponuję uruchomić w ramach szkolnictwa publicznego kanał "Rada Rodziców"...W tym kraju to fikcja, ale czasami warto przynajmniej tak dać znak, że obchodzą Nas Nasze Dzieci...

Pozdrawiam :)

Dodaj swój komentarz: