"Śląski obiod", konkursy i zabawy dla dzieci oraz to czego na odpuście zabraknąć nie może, czyli kramy z przeróżnymi rzeczami. Trwają przygotowania do letniego "Jarmarku na Nikiszu" pod patronatem portalu MMSilesia.pl
Zimowy Jarmark na Nikiszu udał się wyśmi...
Autor: Marcin Nowak, Archiwum MM
Odpust św. Anny przypada w tym roku 26 lipca. Tego też dnia oprócz tradycyjnych straganów odpustowych pojawią się jeszcze inne atrakcje. Zorganizują je mieszkańcy Nikiszowca. Odpust św. Anny jest najważniejszym obok Barbórki świętem w Nikiszowcu, jest też znakomitą okazją do pokazania wartości i potencjału jaki tkwi w tej dzielnicy i jej mieszkańcach.
- Chcielibyśmy, obok religijnych obchodów święta zaproponować mieszkańcom i turystom dodatkowe atrakcje - zabawy i konkursy, plener II Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Naiwnej Nikisz-For, koncert plenerowy - wylicza tegoroczne atrakcje
Waldemar Jan z Programu Centrum Aktywności Lokalnej Nikiszowiec.
Śląski łobiod i rozmowy o Nikiszu i ŚląskuPodczas tego dnia na placu przed kościołem św. Anny odbędzie się też nietypowy happening. - Chcemy zainscenizować nikiszowieckie mieszkanie, w którym mieszkańcy i goście będą przygotowywać i spożywać „śląski łobiod” - mówi Waldemar Jan.
Udział w tym happeningu zapowiedzieli już senator Maria Pańczyk-Poździej i Jerzy Gorzelik, przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska. Prawdopodobnie udział weźmie też Kazimierz Kutz. Lista znanych osób z regionu, które zasiądą do dyskusji przy śląskim obiedzie jest jeszcze otwarta.
- Nikiszowiec to ostoja spokoju i perła architektury Katowic, każde działanie służące jego promocji jest potrzebne. To bardzo dobrze, że nikiszowianie potrafią się zorganizować - mówi senator Maria Pańczyk-Poździej.
Postawa mieszkańców Nikiszowca, którzy nie czekają aż ktoś zrobi coś za nich bardzo podoba się też Jerzemu Gorzelikowi. - Od lat wiele mówi się o społeczeństwie obywatelskim. Budują je politycy, media, naukowcy. Receptą na sukces mają być wielkie plany i kompleksowe projekty. Tymczasem podstawą społeczeństwa obywatelskiego są małe wspólnoty, suwerenne w myśleniu i autonomiczne w działaniu, same określające swoje potrzeby i szukające sposobów ich zaspokojenia. Wiele wskazuje na to, że to właśnie dokonuje się na naszych oczach na Nikiszowcu - mówi
Jerzy Gorzelik, przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska.
Ciasto dla NikiszowcaKiedy nikiszowianie zorganizowali dzień sąsiada przynieśli ze sobą swoje wypieki. Przeróżne ciasta, jednak wszystkie tak samo dobre. Teraz idą o krok dalej. - Wspólnie z Piekarnią Michalskich ogłaszamy konkurs pt. "Ciasto Babci Anny" - mówi Waldemar Jan. Idea jest taka, żeby sami mieszkańcy wymyślili i zrobili ciasto, które będzie się kojarzyło z Nikiszowcem.
- Ma to być coś, co każdy będzie mógł sam zrobić, może i piekarnia wprowadzi je do swojego asortymentu. Ma to być coś w rodzaju "produktu regionalnego". Myślimy, żeby przepisy, które ludzie przygotują zebrać i też jakoś rozpropagować - dodaje Jan.
Na najlepsze przepisy czekają nagrody, dlatego zachęcamy wszystkich mieszkańców Nikiszowca do wspólnej zabawy.
Dla bajtli też się coś znajdzieSporo atrakcji przygotowywanych jest też dla dzieci, które podczas zimowego jarmarku pokazały, że potrafią się bawić. - Na dzieci czeka wielkie malowanie ze znakomitym artystą Adamem Plackowskim - mówi
Marta Tomecka ze stowarzyszenia Razem dla Nikiszowca.
Adam Plackowski jest mysłowiczaninem, przez klika lat był przywódcą Grupy Janowskiej. W malarstwie stworzył nowy kierunek, tzw. malarstwo emocjonalne. Bardzo chętnie współpracuje z dziećmi.
- Oprócz tego młodsze dzieci będą mogły posłuchać bajek i opowiadań czytanych przez znane osoby z regionu, a starsze wziąć udział w grze miejskiej, współorganizaowanej przez "Kolektyw Partyzantz" - dodaje Marta Tomecka.
Odpust i letni Jarmark na Nikiszu już 26 lipca.
MM Silesia poleca:
Jeśli tylko będzie wodzionka, to i mnie tam nie zabraknie :D