
Festyn na Nikiszowcu był okazją do poznania artystów nieprofesjonalnych
I rzeczywiście na Nikiszowcu pojawiło się bardzo dużo ludzi. Niektórzy przyszli skosztować nikiszowieckich przysmaków, były przepyszne ciasta, spośród których wybrane zostanie te najlepsze, którego zadaniem będzie rozsławić w kulinarny sposób tą zabytkową dzielnicę.
Były także przygotowane przez Stowarzyszenie Razem dla Nikiszowca, Kolektyw Partyzant i portal MMSilesia.pl atrakcje specjelanie dla dzieci. Nie zabrakło też superbohatera Metana, który wręczał nagrody dla biorących udział w grze miejskiej.
- Najważniejszy jest uśmiech na twarzach ludzi i ogólne zadowolenie z gry - powiedział Artur Kępa z Kolektywu Partyzantz. Tak niewątpliwie było, gdyż przygotowana przez kolektyw gra wzbudziła wśród najmłodszych, którzy odwiedzili Nikiszowiec dużo radośći. Gra nawiązywała do naczelnego hasła partyzantów, które przyświec im zawsze gdy organizują gry miejskie, "Miasto to plansza. Ty jesteś bohaterem. To dzieje się naprawdę". Na karcie gracza znalazły się zdjęcia 13 detali z nikiszowieckiego placu, które trzeba było odnaleźć i wpisać numer klatki z której pochodziły. Na zwycięzców czekały partyzantzkie przypinki.

Mieszkańcy Nikiszowca włączyli się w gre miejską
Dzieciaki wspólnie z artystą Adamem Plackowskim namalowały też dużego Balkana oraz obejrzały również bajki w kosmicznym namiocie. Można także było kupić pierniki i inne smakołyki. Na placu przed kościołem odbył się pokaz przygotowywania prawdziwego śląskiego obiadu i jego konsumpcja, w której udział wzieli między innymi profesor Dorota Simonides, doktor Jerzy Gorzelik oraz Leszek Jodliński, dyrektor Muzeum Śląskiego. Wszyscy zgodnie przyznali, że śląski obiad to najpyszniejsza rzecz na świecie.

Uczestnicy "śląskiego uobiodu" na Nikiszu | Foto: Patrycja Wites

Dzieci namalowały wielkiego Balkana | Foto: Patrycja Wites
Kolejna impreza na Nikiszowcu przeszła do historii, po raz kolejny udowadniając, że w dzielnicy tkwi wielki potencjał.
![]() | ![]() |





Taki jarmark to świetna inicjatywa. WIELKI szacunek dla osób, którym się chce coś takiego organizować - było super :)
W mojej opinii: Było pozytywnie, mega pozytywnie. Nikiszowiec to miejsce gdzie naprawdę można miło spędzić czas. Organizatorom należą się wielkie podziękowania za poprowadzenie tego jarmarku. Bo to okazja by pokazać że Nikiszowiec jest wyjątkowy.
A raczej jadłam rosół i kokosanki;p Bardzo smacznie, bardzo przyjemnie, bardzo rodzinnie^^
Ta ,,miód i wino''...raczej wódę i piwo :P