
Fot. Jacek Tomaszewski / Członkowie Ruchu Autonomii Śląska przeszli ulicami Opola
- Po marszu, w Bibliotece Caritas im. J. Eichendorffa podpisana została umowa partnerska między RAŚ, działającą w RFN Initiative der Autonomie Schlesiens oraz stowarzyszeniem śląskich autonomistów z Wielkiej Brytanii - dodaje Gorzelik.

Fot. Jacek Tomaszewski / ONR oplakatował całe miasto

Fot. Jacek Tomaszewski / Pojawiła się jednak tylko garstka narodowców
Autonomiści Marszem Jedności Górnośląskiej w pokojowy sposób pragnęli podkreślić związek województwa śląskiego i opolskiego, które wspólnie powinny działać dla dobra Ślązaków i autonomii. Nie odbyło się jednak bez problemów. Przemarsz zakłócało 20 członków Obozu Narodowo-Radykalnego skandując swoje hasła - "Śląsk Opolski zawsze Polski", "Dzisiaj RAŚ-owcy, wczoraj hitlerowcy" "Bóg Honor Ojczyzna" ale i "Polska dla Polaków". Zarzutów narodowców nie rozumieją członkowie RAŚ, podkreślający, że chodzi o jedność wszystkich Górnoślązaków.
- Nie chcemy dzielić, ale łączyć. Chcemy, aby Ślązacy ale i wszyscy mieszkańcy całego Śląska czuli się u siebie jak w domu – mówił prowadzący manifestację Marian Makula, znany z kabaretu RAK i zwolennik Ruchu Autonomii Śląska.
Po przejściu ulicą Piastowską, Powolnego i Krakowską autonomiści doszli do Rynku w Opolu. I tam na miejscu czekali po raz kolejny otoczeni przez szczelny kordon policji narodowcy, których obecność autonomistom nie przeszkadzała w znoszeniu swoich haseł - "Polacy mówią na nas Niemcy, Niemcy nazywają Polakami, a my jesteśmy Ślązakami".
Po Marszu Jedności Górnośląskiej i podpisaniu umowy, członkowie Ruchu Autonomii Śląska udali się na Górę św. Anny, gdzie w bazylice odbyła się msza w intencji pomyślności mieszkańców Górnego Śląska. Homilia wygłoszona została oczywiście w języku śląskim.
MMSilesia: Gorące tematy
naszej-klasie |
marketach? |
|
|







to bardzo odważny krok ze strony działaczy RAŚ. Opolanie tak łatwo nie pogodzą się z tym, że ich województwo miałoby zniknąć, przywiązali się do niego emocjonalnie, zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie jak zaciekle bronili województwa kilka lat temu.
tak czy inaczej, to odważny krok, który trzeba było zrobić, i który trzeba powtarzać, żeby mieszkańcy zachodniej części Górnego Śląska zaczęli się z tym faktem oswajać.
Ciekawe plakaty porozwieszał ONR, z wieżą szybową (które znaleźć można tylko w woj. śląskim) i orłem z herbu województwa opolskiego. Oni chyba sami nie wiedzą przeciw komu i czemu protestują :D
~Polak
Doskonale wiedzą, przeciw komu protestują, przeciwko bandzie kretynów, którzy myślą, że uda im się utworzyć odrębny kraj z województwa. Członkowie ONR szanują Ślązaków i celem ich akcji było przypomnienie, iż w rzeczy samej są Polakami, a Śląsk jest nieodzwoną częścią Polski.