Rudzki magistrat orzegowianom nie pomógł, więc wzięli sprawy w swoje ręce

Mieszkańcy Orzegowa ratują stary cmentarz parafialny [Zdjęcia]

Dodane 2009-10-29 13.00, komentarzy 1 Kategorie: Foto , Wiadomości Miejsce: Ruda Śląska, Tagi: cmentarz Orzegów, Orzegów, stary cmentarz w Orzegowie, ,
zobacz na mapie 50.3183326721191,18.8718299865723

Płot i ścieżkę ufundował proboszcz, zniszczone przez wandali pomniki naprawili harcerze, a wszędobylskie chaszcze łomami pokonali orzegowianie. Wspólnymi siłami i na własny koszt od 2008 roku porządkują cmentarz, na którym pochowani są ich przodkowie.

Cmentarna ciekawostka i Ballestremowie...

Ze starym orzegowskim cmentarzem wiąże się pewna anegdota. Choć w rzeczywistości tego nie widać, to w świetle prawa jest on podzielony na dwie części. Jedna od samego początku należy do tutejszej parafii p.w. św. Michała Archanioła, a druga, mniejsza należała do słynnego śląskiego rodu - Ballestremów! Pierwszy proboszcz, ks. prałat Paweł Sigulla stracił wiele nerwów, by uzyskać niezbędny pękającemu w szwach cmentarzowi kawałek ziemi. Hrabia Franciszek upierał się jednak, by jej nie oddawać, przekonując, że pod tym terenem znajduje się cenne pole wydobywcze węgla kamiennego... Dziś wspomniany skrawek cmentarza należy do miasta.

Mieszkańcy Orzegowa ratują stary cmentarz parafialny [Zdjęcia]

Mieszkańcy Orzegowa ratują stary cmentar...

Autor: Łukasz Malina

Nie mają już niczego, co przypominałoby o dawnej świetności Orzegowa. Urzędnicy wyburzyli im dom kultury, w niepamięć popadło kąpielisko, a cmentarz, na którym pochowano wielu zasłużonych dla Orzegowa mieszkańców jeszcze przed dwoma laty przypominał las. Tylko pojedyncze krzyże, przebijające się swym charakterystycznym kształtem ponad linię bujnej roślinności, jak wyrzuty sumienia przypominały, co to za miejsce.

Orzegowianie powiedzieli "dość" i rozpoczęli walkę o przywrócenie nekropolii należytej godności. Od rozpoczęcia prac w 2008 roku dawny cmentarz przestał już straszyć. Chętni do ponownego zadbania o miejsce pochówku swoich przodków przyjeżdżają nawet z Niemiec.

"Jak my ołma chowali, to było słychać ino jedne wielkie plum!"


- Panie! Co tu było? Tu był las! Jeden wielki las! Strach było tu wchodzić - mówi MM Silesii Jan Ćwierz, pracujący przy jednym z grobów. - Dużo pomógł proboszcz, bo doł sam postawić płot - dodaje pan Jan, na co dzień pracownik pobliskiej masarni.



- Tu było bardzo niebezpiecznie. Przychodzili jacyś pijani ludzie, rozwalali pomniki, kobieta nie miała tu prawa wstępu. Teraz jest zupełnie inaczej, udało się uratować cmentorz - wyjaśnia Hildegarda Kitel, którą spotkaliśmy podczas porządkowania grobu teściowej.

- Jo bych chciała, żeby mie tu pochowali. Te drzewa, ta cisza, piękne miejsce, od razu poznać, że to cmyntorz. Ino, że tu już nikogo nie bydom chować, bo tu jest woda. Pamiętom, jak my ołma chowali, to jak ta trumna zjechała do dziury, to było słychać ino jedne wielkie "plum!" - wspomina, posługując się nienaganną gwarą śląską Pani Hildegarda.

Nie mają radnego, ale założyli towarzystwo

Orzegów to dzielnica wyjątkowa pod względem architektury, zamieszkującej ją wielopokoleniowych rodzin i stereotypów, które skazały ją na miano bardzo niebezpiecznej. Sytuacja jest tu jednak bardzo podobna do katowickiego Nikiszowca. Ludzie sami postanowili walczyć z problemami Orzegowa. Przy tej okazji warto wspomnieć, że jako jedna z nielicznych lub nawet jedyna dzielnica w Rudzie Śląskiej - Orzegów nie ma swojego przedstawiciela w radzie miasta...





- Próbowaliśmy ratować wiele orzegowskich cennych obiektów, a stary cmentarz parafialny, założony w 1895 roku jest naszym sztandarowym przedsięwzięciem - tłumaczy w rozmowie z MM Silesią Marek Kobierski, prezes Towarzystwa Miłośników Orzegowa.

Mieszkańcy skupieni są wokół strony Orzegow.eu, na której mogą zacieśniać swoje sąsiedzkie więzi, dyskutować o problemach dzielnicy i wymieniać się ciekawymi informacjami.

- W przywrócenie dawnej świetności orzegowskiej nekropolii włączyło się wiele osób o dobrych sercach. Wśród nich jest młodzież z 77 i 78 Rudzkiej Grunwaldzkiej Drużyny Harcerskiej, są liczni darczyńcy, jest ksiądz proboszcz Józef Grella i ludzie, którzy chętnie przychodzą, by porządkować groby - dodaje Marek Kobierski.

16-latek skleja pomniki, a wandale je niszczą...

Większość nagrobków i zdobiących je figur oraz krzyży była roztrzaskana na drobne kawałki. Nawet to nie zraziło nikogo, by ratować cmentarz. Wśród najbardziej zasłużonych dla rekonstrukcji pomników jest 16-letni Michał Susek, który własnoręcznie poskładał i posklejał kilka kamiennych tablic.





Kolejnym pomysłem opiekunów starego cmentarza parafialnego w Orzegowie jest utwardzenie prowadzącej do niego drogi oraz instalacja latarni, która oświetli jego teren. - Może wtedy wandale, którzy także mieszkają w naszej dzielnicy, przestaną niweczyć czyjś trud i kalać pamięć tych, od których mogliby się wiele nauczyć - mówi z nadzieją prezes TMO.

1 i 2 listopada na obydwu cmentarzach w Rudzie Śląskiej-Orzegowie ruszy kolejna kwesta na rzecz ratowania wyjątkowej nekropolii. W ubiegłym roku mieszkańcom dzielnicy udało się uzbierać ponad 8 tysięcy złotych. Natomiast ani złotówki nie przekazał na ten cel rudzki magistrat, który tę rudzką dzielnicę, jak mówią sami mieszkańcy, już dawno spisał na straty...



Komentarze
Witold Stech Witold Stech
Brawo! 2009-10-29 13.58

Kolejny dobry przykład na to, iż wola i samozaparcie mogą zdziałać cuda. Brawo Orzegów! Cmentarz na zdjęciach prezentuje się bardzo klimatycznie

Dodaj swój komentarz:

Łukasz Malina

Łukasz Malina

X Miejsce w rankingu

Witam, jestem dziennikarzem i wydawcą w portalu MMSilesia.pl. Nie boję się trudnych tematów. Sprawy beznadziejne to moja specjalność. Problem z nieuczciwym pracodawcą? Ktoś Cię oszukał i nie wiesz, gdzie to zgłosić? Masz sprawę, która wymaga nagłośnienia? Chętnie się tym zajmę! Piszcie, dzwońcie - jestem do usług. Kontakt ze mną: lukasz.malina@mmsilesia.pl tel. 510 026 901

1811199