Historia i zdjęcia zrewitalizowanej w połowie kolonii robotniczej

Kolonia Zgorzelec. Śląskie "Shire" nad Bytomką

Dodane 2009-12-10 09.23 , komentarzy 3 Kategorie: Foto , Kultura Miejsce: Bytom, Piekary Śląskie, Tagi: zapomniane zabytki, Kolonia zgorzelec, Bytom, kolonie robotnicze, bytom zabytki, dolina bytomki, Osiedle Zgorzelec, zgorzelec zdjęcia,
zobacz na mapie 50.325080871582,18.8999824523926

Miała być kolonią śląskiej bohemy, a wcześniej ekskluzywnym osiedlem dla pracowników Huty Hubertus. Zawieszona nad doliną Bytomki, schowana przed wzrokiem Szybu Krystyna. Zapraszam na wycieczkę po zapomnianym Zgorzelcu.

Miała być kolonią śląskiej bohemy, a wcześniej ekskluzywnym ...

Kolonia Zgorzelec. Śląskie "Shire" nad B...

Autor: Marcin Nowak

Kolonie robotnicze na Śląsku i w Zagłębiu w generalnej większości stworzone są w środku lub całkiem obok substancji osadniczej i tkanki miasta. Jest jednak kilka osiedli całkowicie oddalonych od innych zabudowań, a jednym z nich jest Kolonia Zgorzelec na południu Bytomia. (Drugą ciekawą jest kolonia Pogoria w Dąbrowie Górniczej).

Osiedle powstało w 1897 roku dla Katowickiej Akcyjnej Spółki Górnictwa i Hutnictwa, a dokładnie pracowników huty Hubertus (potem Zygmunt). Zespół został oddany do użytku w roku 1901.

Idylla nad czystą rzeką

Domy miały służyć pracownikom huty „Hubertus”. Jak podaje Zdzisław Jedynak w studium historycznym dotyczącym kolonii, najpierw wzniesiono 37 jednorodnych budynków mieszkalnych oraz jeden obiekt użytkowy, w którym pierwotnie mieściły się pralnia, magiel i mała piekarnia. Nad pralnią umieszczono trójizbowe mieszkanie. W późniejszym czasie Spółka wykupiła od prywatnych właścicieli trzy budynki mieszkalne usytuowane w pobliżu kolonii (nr 3,4,5) i włączyła je do zespołu.

Kilkanaście lat później sprzedano osiedle rodowi Schaffgotchów. To ciekawe, bo kolonie robotnicze nie były zazwyczaj przedmiotem handlu. Osiedle sprytnie wciśnięte zostało pomiędzy drogę z Łagiewnik do Szombierek a dolinę Bytomki. Dolinę w tym miejscu stosunkowo urokliwą, płynącą jarem. Kilkaset metrów dalej znajdowały się młyny wodne.

Czytaj również: Chcą czystej Bytomki, więc tworzą rzeka.org

Jakiś czas temu pisaliśmy o grupie zapaleńców, którzy postanowili odwrócić się znów twarzą do rzeki i rewitalizować ją. Czy im się uda, zobaczymy. Póki co imponujące plany zakłada inwestycja Armady Development, która dokładnie na drugim brzegu rzeki planuje budowę ogromnego pola golfowego, stadionu, ścieżek rowerowych i oczywiście hotelu na terenie byłego Szybu Krystyna. Szyb zresztą majestatycznie wyrasta nad dachami małych kamieniczek Zgorzelca.

- To nasza przyszłość. Odwróciliśmy się plecami do rzek, a sporo z nich na terenie aglomeracji wykazuje spore szanse na uratowanie, a nawet przywrócenie ich do pierwotnego wyglądu - wierzy dr Wojciech Trząski, z GIG, odpowiedzialny między innymi za rewitaliację katowickiej Ślepiotki.

- To prawda, nie dalej jak przed pierwszą wojną pamiętam działające młyny a nawet ryby w tej części rzeki - opowiada pan Stanisław, mieszkający w Zgorzelcu.



Kolonia, która zagrała w filmie

Zgorzelec składa się z ponad 30 małych, dwukondygnacyjnych kamieniczek z frontowym wejściem, sienią i również frontowymi schodkami. Urzeka przede wszystkim podobieństwo każdego budynku. Kolonia otoczona jest roślinnością, także pomiędzy budynkami rozłożyste drzewa i zielone pagórki sprawiają wrażenie, jakbyśmy znaleźli się w śląskim “Shire”. Część kamienic została jednak opuszczona i straszy zamurowanymi oknami, na ich elewacjach śmieszą namalowane białą farbą “bramki” do gry w piłkę, natomiast część jest w naprawdę dobrym stanie. Kilka lat temu tutaj właśnie zrealizowano większą część filmu "Hiena" z Borysem Szycem w roli głównej

Kilkanaście lat temu Barbara Klajmon, ówczesna Konserwator w Bytomiu a dziś Konserwator Wojewódzka, rozpoczęła akcję totalnej rewitalizacji Zgorzelca. Częściowo się to udało – mówi o tym stan połowy obiektów i wpisanie do rejestru zabytków. Niestety, plan się nie powiódł do końca, bo  kolonii nie chcieli zamieszkiwać młodzi ludzie, bytomscy artyści i ludzie wolnych zawodów. Szkoda. Więcej szczegółów i historię całej rewitalizacji można przeczytać w książce “Historyczne osiedla robotnicze” wydanej w 2005 roku przez Górnośląskie Centrum Dziedzictwa Kulturowego.

Układ urbanistyczny kolonii także nie był wyszukany. Dostosowano się do istniejącego przebiegu drogi z Łagiewnik do Chropaczowa. Wytyczono trzy prostopadłe do niej drogi, które stały się głównymi osiami kolonii. Połączyły je dwie drogi równoległe. Wzdłuż nich ulokowano budynki mieszkalne. Jedynie budynek pralni i piekarni stał nie przy drodze, lecz  w środku podwórza, podobnie jak budynki gospodarcze.



Nietypowa była sama lokalizacja, pośród pól, w oddali od kompleksu huty. W opisanym kształcie kolonia przetrwała do naszych czasów. Nie była modernizowana, nie podwyższano standardu budynków.

Kolonia dla artystów. Tak miało być na początku...

Kolonia stanowiła w zasadzie nienaruszony przykład najwcześniejszego budownictwa patronackiego, nigdy nie zmodernizowanego. Większość najstarszych kolonii była, bowiem przebudowywana lub wyburzana po wejściu w życie w 1904 r. pruskiej ustawy osiedleńczej regulującej standardy zabudowy mieszkaniowej i jej wyposażenia.

Prace związane z jej rewitalizacją rozpoczęły się w 1991 r. Pierwotna idea zakładała przekształcenie zespołu w „kolonię artystyczną”. Po gruntownej modernizacji domy miały być oferowane wykonawcom wolnych zawodów. Na terenach otaczających kolonię miała być wprowadzona zabudowa uzupełniająca. Pierwszym krokiem było rozpisanie przetargu na wykonanie koncepcji, a następnie dokumentacji technicznej.

Do wyremontowania pozostało 25 budynków mieszkalnych w bardzo różnym stanie technicznym (od katastrofalnego do złego). Szacunkowy koszt remontu jednego obiektu z czterema mieszkaniami wynosi 400 000 zł.


HISTORIA, LUDZIE, ZABYTKI




zgłoś nadużycie
Komentarze
strzyga bagienna strzyga bagienna
A co to? 2009-12-10 09.29

Co to zanczy "shire"? Porsze o wyjnaisnienie.......... Tkest iafjny!

Jedlinsky Jedlinsky
Kolonia Zgorzelec. Śląskie "Shire" nad Bytomką 2009-12-10 09.50

I kto tu mówi, że Bytom się sypie...

Marcin Nowak Marcin Nowak
Shire 2009-12-10 09.52

Dla tych, którzy nie znają "Władcy Pierścieni". To określenie krainy hobbitów u Tolkiena. Bardzo zielonej, usianej małymi domkami i strumykami między nimi. Stąd małe skojarzenie

Dodaj swój komentarz:

Marcin Nowak

Marcin Nowak

X Miejsce w rankingu

Szef portalu mmsilesia.pl, dziennikarz, bloger, wielki zwolennik mediów internetowych. Autor programów telewizyjnych w TVS i przewodników po Śląsku, geograf i zabrzanin. Ciągle w terenie, zawsze w pracy. (Dzwońcie 510 026 889). No co dzień kieruję pracą 13-osobowej drużyny i największym portalem internetowym w regionie. Z dumą patrzymy na Waszą aktywność na MM. Pamiętajcie, na Wasze opinie odnośnie naszej pracy i portalu jestem otwarty ZAWSZE.

6141483