dziesiątki tysięcy mężczyzn, powierzających w modlitwie losy swoje, swoich bliskich i całego regionu Bogu. Nie wziąłem udziału w pielgrzymce, szykując się do szczególnej uroczystości - lada chwila zostanę ojcem chrzestnym. :) Tym niemniej byłem bardzo ciekawy, co powie w swojej homilii znany z konkretnych, nieraz ostrych, choć nie wchodzących agresywnie np. w sferę polityki arcybiskup warszawski Kazimierz Nycz.
Śledziłem więc relację w TV. Nie zawiodłem się. Hierarcha przedstawił skrótową choć trafną, aktualną diagnozę najważniejszych problemów katolickich rodzin. Wśród nich szczególną uwagę zwróciłem na słowa dotykające problemu pracoholizmu jako ucieczki od odpowiedzialności za losy swoich bliskich. "Jeśli zdecydowałeś się na na powołanie do życia w rodzinie, to właśnie ona - nie praca, nie hobby, nie własne obawy, że nie podołam temu powołaniu - muszą być na pierwszym miejscu" - tak można by chyba próbować przedstawić kwintesencję słów, które usłyszeli zgromadzeni na piekarskim wzgórzu.
Jeśli z tych tysięcy ludzi trafiło to choć do części z nich, jeśli choć kogoś zmobilizowało do tego, by był lepszym ojcem, mężem, to - cokolwiek byście o takich religijnych "spędach" nie sądzili - mają swoją wartość. Na tym chyba w sumie polega misja Kościoła - na przemianie serc w duchu Ewangelii i poprzez to prowadzenie do zbawienia.
Czy ktoś z MM-kowiczów był może w Piekarach? Jeśli tak, liczę na to, że podzieli się odczuciami w komentarzu. ;)
W pobliżu piekarskiej bazyliki...
Michał Świgoń
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 1
- Wpisów na blogu: 18
- Komentarzy: 177
- Miejsc na mapie: 3


Michale, zobacz, w którym miejscu ten wpis kończy sie na stronie głównej ;-)
Nie bardzo rozumiem? ;)