*

IX edycja Targów Motoryzacyjnych

Dodane 2008-10-12 17.17, komentarzy 0 - dodaj komentarz Miejsce: Silesia Tagi: targi motoryzacy... mtk

Od czasu zawalenia się hali MTK w 2006 roku, nie miałem okazji być na targach motoryzacyjnych. Ale to co dziś zobaczyłem, można opisać w kilku słowach: wiele się zmieniło i nic ciekawego nie było.

Mimo, że byłem tylko dzisiaj (w niedzielę), a targi trwały od piątku, to jednak w ostatni dzień były zaplanowane najciekawsze atrakcje (konkursy, zlot pojazdów dziwnych i tuningowanych, pokazy offroadowe i inne). Nadal mam przed oczami obraz TM sprzed tragedii. Mnóstwo aut, trzy hale obstawione dealerami samochodowymi i sprzętem, nie mówiąc o tuningowcach palących gumy i wystawiających swoje karoserie na promienie słońca.

To co dziś ujrzałem obejmowało jedną halę i mały placyk, gdzie ustawiły się auta tuningowe (w większości były to vw), a za nimi pokazy offroadowe. Kto chciał mógł się przejechać za 15 zł autem terenowym lub własnym :D

W hali było tego sporo, mianowicie przeważał sprzęt do wyposażenia warsztatów, skuterki, quady, tuningowce z Nemesis i na szarym końcu dealerzy. Tych pierwszych opisywać nie muszę, bo poza kilkoma gadgetami (np. ActiveJet dawał próbki preparatów czyszczących do samochodu) nic ciekawego nie prezentowali. Pewną uwagę mogła przykuć wystawa skuterów Magnus w barwach biało-czerwonych ze względu na sympatyczne promotorki, umiejscowienie na samym środku i dwa powieszone automaty na wystawie ponad głowami. Nemesis wystawili swoje autka w fajnym klimacie hawajów, były: piasek, woda, melodyjne dźwięki i te naszyjniki z kwiatków :D. Nie zabrakło również masy dymu przy efektownym wulkanie.

Zawiodłem się natomiast przy prezentacji nowych modeli przez dealerów. Wiem, że w większości od tego są targi AutoMotoShow, ale jedyną większą ilość aut zaprezentowała mazda, obok stało subaru i bmw. Gdzieś w rogu można było obejrzeć dwa nowe modele Taty i pogadać na temat bardzo kontrowersyjnego samochodu, który w Indiach kosztuje 6 tys. zł (po przeliczeniu ;p). Sprzedawca prognozuje, że być może wejdą do Polski pod koniec przyszłego roku. Było by to dobrą nowiną, biorąc pod uwagę cenę około 15 tys za nowe autko. Zaskoczony byłem prezentacją nowego modelu Fiesty, wielkością przypominającego już starego, dobrego Focusa. Wygląda na to, że najmniejszym autkiem Forda pozostanie już tylko Fusion. Ceny Fiesty zaczynają się od 36.600 zł.

Na zewnątrz budynku tuningowcy mieli show z publicznością która oceniała ich samochody i wykonanie. Mimo, że aut było bardzo niewiele to były to w większości modele zadbane i fachowo wykonane. Przeważał chrom (w każdym detalu: od całego silnika, poprzez klocki hamulcowe, tarcze i cały wahacz po najmniejsze śrubki i zawiasy) oraz skórzane fotele na przemian z kubełkowymi. Bez dużych alusów się nie obyło. Nowością natomiast dla mnie był poldek (w wiekowym już stanie) z połową części skorodowanych, ogólnie było kilka aut szczycących się znaczącą (praktycznie samą) korozją, ciekawa odpowiedź na "srebrne złoto" tuningowców.

Opisałem raczej wszystko, co dokładnie zapadło mi w pamięci, pomijając mniej lub bardziej istotne rzeczy. Osobiście uważam, że MTK wiele straciło z dawnej światłości, a Targi Motoryzacyjne to już tylko wspomnienie. Wystawców mniej - ludzi również. Jeśli ma być tak za rok, to na pewno nie ma co iść. Szkoda.

zgłoś nadużycie
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował
Dodaj swój komentarz: