*

Nikos Belojannis.

Dodane 2009-01-05 21.12, komentarzy 5 - dodaj komentarz Miejsce: Zabrze Tagi: zabrze belojannis belka

Gdybym zapytała kogokolwiek na ulicy w Zabrzu o greckiego działacza ruchu komunistycznego i antyhitlerowskiego ruchu oporu żyjącego w pierwszej połowie XXw. głowę dałabym sobie uciąć, że więcej niż połowa by mnie wyśmiała a cała reszta stwierdziła by, że niestety nie mają czasu albo się śpieszą lub po prostu nie wiedzą. No cóż, ale wracając do mojego greka. Był wiele razy aresztowany podczas wojny domowej w latach 1946-49. Uwięziony i skazany na śmierć.
Jeszcze w drugiej połowie XXw. jego nazwisko nosiła dzisiejsza ulica Goethego, a raczej odcinek dworca autobusowego. Ja sama z przyzwyczajenia i ogólnego przyjęcia mówię " belka ". Tak zostało. Mimo, że nikt nie wie kim był owy Belojannis. A przecież wielu z nas przechodzi tamtędy przynajmniej raz dziennie.

[ hm, czyżby nazwy Zabrzańskich ulic wzbudziły we mnie nowe pożądania? (; ]

zgłoś nadużycie
Komentarze
Rafał Główka Rafał Główka
:-) Dodane

Belka...tak coś mi się widzi, ale pamięć ludzka zawodna, że pamiętam Belkę jak jeszcze nie była Goethego :-)

if life's a bitch, then......fuck it! :-)

Katarzyna Hołda Katarzyna Hołda
. Dodane

Nie powiem Ci dokładnie ale chyba jeszcze w latach 90. nosiła ona jego nazwę, ale głowy nie dam sobie uciąć. (;

Rafał Główka Rafał Główka
:-) Dodane

to by się nawet zgadzało :-)
____________________________
if life's a bitch, then......fuck it! :-)

Jędrzej Bogus Jędrzej Bogus
. Dodane

Życiowa mądrość mówi: Cudze chwalicie swojego nie znacie. I jak to zazwyczaj bywa z ludowymi powiedzonkami jest prawdziwe.
W moim mieście są miejsca, których nazw nie znają władze a co dopiero mieszkańcy. Prosty przykład to "Patelnia" mijana przez tysiące ludzi co dzień. A gdyby ich zapytać gdzie jest "Plac stulecia" b tak nazywa się to miejsce większość by nie wiedziała.
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
Życie jest za krótkie by jeść złe tabletki.

dk dk
Proces Belojannisa Dodane

"Grupie Belojannisa" zarzucono szpiegostwo na rzecz ZSRR, choć jedyny dowód stanowiła radiostacja, a przyznał się do jej posiadania ktoś inny. Dzięki takiemu oskarżeniu, można było skierować jednak sprawę do sądu wojskowego (w cywylnym nie zapadłyby wyroki śmierci, za samo uczestnictwo w KPG). Na otwartym dla prasy procecesie, Belojannis wygłosił tak wspaniale humanistyczne wypowiedzi, że zachwycony nimi świat i nawet episkopat grecki, zaczęli powszechnie domagać się ułaskawienia - przysłano ponad 250 tysięcy takich telegramów i to ze środowisk niekoniecznie lewicowych intelektualistów. Król Grecji, zaniepokojony o powszechne oskarżanie go samego o krwiożerczość (po krwawej wojnie domowej, z napalmem i tak oczywiste), poważnie rozważał ugięcie się pod presją światowej opinii publicznej - skorzystanie z prawa łaski. Sprzeciwił się ambasador USA, oświadczając, że jeśli "grupa Belojannisa" nie zostanie stracona, USA nie będą w stanie dalej gwarantować istnienia władzy królewskiej w Grecji. I całkiem słusznie - Polacy także nie chcieliby darmoznada - zdrajcy - złodzieja króla, przedtem faszysty. A tacy właśnie byli greccy monarchowie tamtych dziesięcioleci.

Dodaj swój komentarz: