Początek filmu to nic nie wnosząca do fabuły historia zagubionej dziewczyny (nastolatki) Isabelli. Nie utrzymuje z nikim większych kontaktów, nie ma przyjaciół. Jedyną osobą z którą może porozmawiać jest jej mama. Chociaż i na to w filmie nie będzie czasu.
Rodzice Belli są po nieudanym związku. Dziewczyna postanawia przeprowadzić się do taty, mieszkającego w małym miasteczku Forks, gdzie klimat jest mglisty i deszczowy (wybór środowiska klimatycznego dla twórców filmu i samej fabuły ma niebagatelne znaczenie).
Po przyjeździe poznaje młodego chłopaka mieszkającego w rezerwacie, który jak głosi legenda - jest prawnukiem wilków. Legenda głosi też inną historię, jednak jej szczegółów nie będę zdradzał. Otóż dziewczyna trafia do szkoły, gdzie poznaje znajomych i dowiaduje się kilku suchych faktów na temat rodziny Cullenów, którzy swoim wyglądem i zachowawczym izolowaniem się, zwracają uwagę Isabelli. Ta natomiast zakochuje się w jednym z nich - Edwardzie.
Chłopak nie pozwala jej się zbliżyć do siebie, ignoruje ją, aż w końcu znika. W tym czasie w miasteczku dochodzi do morderstwa. Dochodzenie (prowadzone przez jej ojca - policjanta) pokazuje, że "zwierzę" zabiło człowieka. Na tym etapie filmu, w naszych głowach rodzą się przypuszczenia na temat rodziny Cullenów, a w szczególności Edwarda. Chłopak jednak nie może oprzeć się Belli i postanawia zdradzić jej rodzinny sekret, pod warunkiem że tego chce, nawet za cenę życia. Przy okazji w miasteczku dochodzi do ponownego morderstwa, a Izabella już wie, kto to może być...
Podsumowanie: Tytuł filmu jak i jego gatunek wskazują na pewnego rodzaju horror. Ja bym tego tak nie nazwał. Co prawda doznamy chwilowego strachu, ale sam fakt, że występują w nim wampiry nie upoważnia do roli horroru. Jest to bardziej historia miłosna na pograniczu fantazji, życia i śmierci. Spotkanie zwykłej dziewczyny, której nie przeszkadza samotność (co w długim życiu jest znaczącym aspektem) i wampira, który nie znalazł sobie jeszcze ukochanej przez kilkaset lat. Warto również zwrócić uwagę, że ogólne pojęcie i postrzeganie wampirów może ulec zmianie. Nie dość, że mogą żyć wśród nas, chodzić z nami do szkoły, pracować to również nie muszą żywić się naszą krwią - wybór należy do nich. Warto również dodać, że mnie osobiście nie pasuje tutaj główna aktorka Kristen Stewart. Jej gra jest sztuczna, a niektóre miny "strzelane" do kamery psują cały film.
Film wart obejrzenia ze względu na fabułę, historia jest ciekawa i zawiera chwilowy, nieoczekiwany zwrot akcji - więc nudno nie będzie.
Film: Zmierzch
Devid
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 2
- Wpisów na blogu: 12
- Komentarzy: 91
- Miejsc na mapie: 15


Chyba się wybiorę, na film. Opis bardzo zachęcający :)
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
Życie jest za krótkie by jeść złe tabletki.
Słyszałam wiele dobrego o tym filmie raczej go zechcę obejrzeć.