Filmy (według kolejności): Lejdis, Idealny facet dla mojej dziewczyny, Testosteron i Ciało.
Chciałbym dodać, że nie mam dobrego zdania o polskich filmach, a w szczególności tych "komediach". Nie rozumiem zawartego w nich humoru i nie potrafię czerpać przyjemności z ich oglądania. Ale cóż, czasem warto przełamać bariery własnej podświadomości.
"Lejdis" widziałem w dniu premiery już jakiś czas temu. Nie wywarł na mnie pozytywnego wrażenia. Jest to film kiczowaty z chamskimi i wulgarnymi dialogami. Totalnie poniżający męskie wartości. Niesprawiedliwy, ale z happy endem.
Po tym enemefie nie zmieniam swojego zdania, oprócz tego że film odrobinę bardziej przypadł mi do gustu. A to dlatego, że miałem okazję porównać go bezpośrednio z najnowszą produkcją "Idealny facet.." i "Testosteronem".
"Idealny facet dla mojej dziewczyny" to totalna porażka. Powiem krótko, bo ciężko streścić cały film: jedna wielka niewiadoma. Czy w tym filmie był ktoś normalny? Wszyscy okazują się lesbijkami, lesbijki odzyskują poprawną orientację, faceci zmieniają płeć - normalnie pomieszane z zakręconym. Na dodatek facet zbiera kupy do kolekcji. Super. Ksiądz diabłem, a jego syn psycholem. Mnóstwo wątków zupełnie nie połączonych, dopiero pod koniec pewne rzeczy się wyjaśniają. Humor słaby i denny - wystarczy przeczytać ulotkę z kina. Dno!
Testosteronu nie będę opisywał, było to moje trzecie podejście do tego filmu. Za każdym razem dowiaduję się odrobinę więcej przed zaśnięciem. Może kiedyś obejrzę cały. Zbyt przynudnawy.
Przy temacie maratonów filmowych, chciałbym poruszyć temat zachowania się ludzi. Wiem, że jest to męczące siedzieć tyle godzin w kinie z wieloma osobami, ale jak ktoś już widział te filmy i ma się nudzić to po co przychodzi? Dzisiaj czułem się jak z kibicami gks'y lub ruchu. Chamstwo i wulgarność pełną "gębą", przeszkadzanie w oglądaniu notoryczne i do tego alkohol. Po przyglądnięciu się tym ludziom, zastanawiam się jak można być zarówno tak starym (wiek od 20-30 lat) i tak głupim. Po takich akcjach muszę szukać wiary w ludzi na nowo.
Podsumowanie: Tak naprawdę był to maraton filmowy tylko z aktorami, bo jak tylko weszli na ekran o 23.30, tak zeszli dopiero po moim wyjściu (czyli przed f. "Ciało"). Aktorzy jakoś specjalnie mi nie przeszkadzali, ale filmy wzorowane jeden na drugim, trzeci na czwartym, piąty na dziesiątym to już lekka przesada. Maraton złożony z takich mieszanek nie jest najlepszym pomysłem. Widać zbyt spore podobieństwa, dialogi i sytuacje. Na dodatek w każdym filmie musiał znaleźć się moment jazdy samochodem, gdzie w tle leciał tekst "rmf fm..." chociaż scena ta w 100% nie była potrzebna - dno! Nie mam nic przeciwko reklamom, film przecież musi mieć budżet i sponsorów - ale należy to robić z głową! Przecież to nie amatorzy tworzą te filmy i biorą tyle kasy za bilety! Te filmy się sprzedają! Podobno 1,5 - 2,5 mln polaków obejrzało Testosteron i Lejdis - mało? Starczy na zaangażowanie lepszych specjalistów ds. reklamy.
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, teraz przynajmniej wiem, że jeśli miałbym wybierać - wybrałbym Lejdis. Chyba najbardziej udana produkcja z przytoczonych. Chociaż nie ukrywam, że nie widziałem "Ciało", ale wątpię by mnie zaskoczyło.
Nadal czekam, aż polskie kino będzie pokazywać polskie Filmy!
Enemef Katowice - Noc Polskich Komedii
Devid
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 2
- Wpisów na blogu: 12
- Komentarzy: 91
- Miejsc na mapie: 15


A ja "Ciało" widziałem i śmiem twierdzić, że bardzo mądrze postąpiłeś wychodząc już z kina..;)