Nic tak nie cieszy jak odrobina ciepła w śnieżny dzień. Dlatego niezmiernie się cieszę, że w Sosnowcu jest druga tura wyborów. Dzięki temu zarówno Jarosław Pięta i Kazimierz Górski mogli wykorzystać zimę do swoich celów dając mieszkańcom centrum ciepło.
I to nie byle jakie! Czerwone w postaci herbaty malinowej oczywiście od członka SLD, i pomarańczowe w postaci herbaty zwykłej od kandydata PO. To jednak nie koniec! Obaj rywale podgrzewali atmosferę koksiakami. I tu dygresja okazuje się, że zarówno komuszy jak i prawicowy ogień wyglądały tak samo. Pomyłka? A może porozumienie ponad podziałami.
I na koniec tylko jedna uwaga. W zimne dni, każdy jak najszybciej spieszy się do domu. I tu nietakt Piety i Górskiego. Ich namioty z których klakierzy jak mantrę powtarzali wychwalcze słowa o kandydatach zatarasowały przejście. Bo Plac Stulecia nie należy do największych, a ich ustawienie obok siebie tym bardziej go nie powiększyły :)
Koksiaki, namioty i herbata wyborcza, czyli finał sosnowieckiej kampanii
- Nikt jeszcze nie skomentował
Jędrzej Bogus
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 1582
- Wpisów na blogu: 33
- Komentarzy: 334
- Miejsc na mapie: 773

