Co Waszym zdaniem jest potrzebne, żeby stworzyć wnętrze, w którym moglibyście się zrelaksować, odpocząć, a przede wszystkim dobrze się wysypiać? Zapraszam Was na krótką wycieczkę po świecie sypialni, tym razem „od podszewki”. Bez ziewania, ruszamy ;-)
Przystanek pierwszy: łóżko, czyli co?
Jak wiadomo, to ono jest sercem każdej sypialni. Od tego na czym śpimy, zależeć będzie nasz późniejszy nastrój i samopoczucie (kto przed chwilą ziewał, wie o czym mówię). Ja myśląc łóżko, widzę nie tylko ramę, ale – może nawet przede wszystkim – materac. Meblowanie sypialni to bowiem w dużej mierze sztuka wyboru odpowiedniego dla danego śpiocha materaca! Warto o tym pamietać.
Przystanek drugi: mało miejsca?
Urządzanie sypialni zawsze będzie prostsze, jeśli możemy na ten cel przeznaczyć jedno z pomieszczeń w domu – wówczas z reguły sobie radzimy. Co, jeśli pokój musi pełnić podwójną funkcję? Powiem tak, nie rezygnujcie od razu z dużego łóżka. Jednym z pomysłów godzenia np. sypialni z salonem jest wyznaczenie w pomieszczeniu umownych stref. Możecie wykorzystać pomysł z zasłoną (wyżej na zdjęciu), dzięki czemu kołdra nie zawsze będzie musiała stać na baczność, kiedy wpadną niezapowiedziani goście, a i Wam przyda się odrobina prywatności. Drugi trick to przepierzenie – dobrze sprawdza się w tej roli duży regał, który daje jednocześnie sporo dodatkowej przestrzeni do przechowywania.
Stacja końcowa: światła ze świecą szukać?
Oświetlenie – ważna sprawa, ale łatwo o niej zapominamy, skupiając się na wyborze zasłon czy pościeli. Zastanówcie się czy Wasza sypialnia będzie miejscem, w którym chcecie wyłącznie odpoczywać, a może również czytać lub pracować? To kluczowe pytanie, bo od niego zależy, na ile i jakie światło najlepiej się zdecydować. Należałoby podzielić pokój na kilka stref, które umiejętnie doświetlimy.
Na stoliku nocnym świetnie sprawdzi się niska lampka kloszowa lub dekoracyjna „kula” dająca rozproszone refleksy. Przywołają one ciepły, wieczorny klimat i doskonale będą współgrać z blaskiem świec.
Jak rozwiązać problem czytania w łóżku? Warto pomyśleć o zaczepianych na tylnym obramowaniu bądź mocowanych do ściany lampach kierunkowych, przez co światło będzie padało dokładnie tam, gdzie chcemy a oczy przestaną się męczyć.
Częścią sypialni jest też garderoba. Jak w zimowe poranki odnaleźć się w szafie bez zapalania górnego światła i budzenia pozostałych domowników? To proste, wystarczy zamontować wewnątrz lub nad szafą świetliki punktowe. Mogą być to tzw. reflektory lub dotykowe lampki zasilane na baterie.

